4 kompetencje bez których nie będziesz szczęśliwy

Szczęście

Życie społeczne jest oparte na relacjach. Relacje są podstawą każdej chwili naszego życia. Zaczynając od relacji z samym sobą, przez relacje z partnerem, z rodzicami, z dziećmi, z przyjaciółmi i kolegami, po relacje zawodowe, relacje w ramach hobby i zainteresowań, relacje życia społecznego w internecie.

Zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę, gdyż, jako dzieciom, wpojono nam jedynie etykietę co wypada, a czego nie, instrukcję funkcjonowania w społeczeństwie opartą na normach obowiązujących w danym kręgu kulturowym, nakazach i zakazach oraz ocenianiu, któremu sami poddawani byliśmy od dziecka. Naprawdę trudno funkcjonuje się dorosłemu człowiekowi, który jest przekonany, że o życiu wie wszystko, a wciąż boryka się z problemami, które każą mu sądzić, że na wiele rzeczy nie ma wpływu, że to, co go spotyka ze strony innych ludzi jest od niego niezależne, że wina i czynniki sprawcze leżą poza nim.

Tak naprawdę, by osiągnąć szczęście i tzw. powodzenie niezbędne są 4 kompetencje:

Kompetencja: wyrażanie swoich potrzeb

Nie potrafimy mówić o swoich potrzebach. Funkcjonujemy, czasem przez większość życia, pozbawieni komfortu, w niezgodzie ze sobą, sfrustrowani i źli na świat i to, jak nas traktuje. Ogromnym krokiem w rozwoju jest zrozumienie, że cała odpowiedzialność za to jak czujemy się w relacjach i jak jestem traktowani spoczywa na nas. Mam swoje granice i jeśli ktoś je przekracza, agresywnie atakuje moje terytorium, jak np. popularnie zwani „toksyczni ludzie”, czy „wampiry energetyczne”. To na mnie spoczywa obowiązek utrzymania lub odbudowania tych granic, by czuć się komfortowo i w zgodzie z własnym wnętrzem. Uświadomienie sobie tego, zamiast uniku i „zamiatania pod dywan” (jak radzą niektóre metody rozwojowe) sprawi, że nikt nie wejdzie w naszą strefę komfortu bardziej, niż mu na to pozwolimy. Zastosowanie tej kompetencji wymaga klarownych komunikatów, nie budzących wątpliwości i nie dwuznacznych informacji co do potrzeb i oczekiwań.

Kompetencja: empatia

Nie jesteśmy świadomi tego, że każdy człowiek nie tylko może, ale WIDZI i postrzega rzeczy inaczej niż my. Każdy jest sumą swoich własnych, jedynych w swoim rodzaju doświadczeń, doznać i uwarunkowań, a także wywodzi się ze swoistego systemu wychowania i genetyki. Rzeczy postrzega i doświadcza przez pryzmat całego swojego bagażu. Stąd różnice w światopoglądzie, różnice zdań, różnice w ocenie wagi rzeczy, różne gusta i różny odbiór przez różne osoby tej samej sytuacji czy zdarzenia. Widzimy więc, że w przypadku sporu każdy może mieć rację, zwykle jednak denerwujemy się (co jest oznaką niekompetencji) na to, że ktoś widzi rzecz inaczej. Tak naprawdę nie jest istotne „czego dotyczy sprawa”, ale jak każdy z odbiorców ją widzi i czuje. A z reguły każdy widzi i czuje inaczej.  To właśnie empatia, której nikt nas nigdy nie uczył. Wszystko, co komunikujemy w domyśle, nawet „najbardziej oczywistym”, jest przyczyną nieporozumień, żalu, kłótni, przewlekłych problemów w związkach międzyludzkich.

Kompetencja: dawanie i przyjmowanie informacji zwrotnych

Nie potrafimy dawać informacji zwrotnych, które nazywane są potocznie konstruktywną krytyką. Pochwały i docenianie są przyjemne, ale mogą nas co najwyżej utwierdzić w tym, co już wiemy, że to, co robimy, robimy dobrze, (o ile feedback jest szczery). Prawdziwą wartość i moc transformacyjną na drodze rozwoju osobistego mają informacje zwrotne, z których dowiadujemy się o tym, co nam nie wyszło, nad czym moglibyśmy jeszcze popracować.

Problem z kompetencją polega na tym, że te informacje zwrotne, jeśli już padają, są z reguły formułowane tzw. komunikatem „Ty”, który kojarzony jest z agresją, atakiem i dewaluacją. Zamiast bodźca do refleksji i zmiany w naturalnym odruchu pojawia się postawa obronna. Komunikat, który właśnie otrzymaliśmy zostaje wyparty, czujemy się obrażeni i zaatakowani, a autor komunikatu prawdopodobnie wpada w poczucie winy (świadomie lub nie). To nie jest konstruktywne dla żadnej ze stron, nic się nie zmienia, natomiast mogą pojawić się antypatie, co wcale nie jest rzadkością. Mając w pamięci przykrość związaną z „negatywnym” feedbackiem zupełnie go unikamy, często kosztem własnego dobrego samopoczucia związanego z potrzebą bycia szczerym, bycia w zgodzie ze sobą. W ten sposób codziennie tracimy cenne okazje do własnego rozwoju i stawania się lepszymi, niż byliśmy wczoraj. Nasze relacje nie mają szansy na rozwój, na zmianę ku lepszemu, bo partnerzy trwają w nieświadomości. Warto zauważyć, że siła niesiona przez „negatywne” feedbacki uwidacznia się w momencie eskalacji, w kłótni lub awanturze. To tzw. tęcza po burzy, kiedy faktycznie pojawiają się zmiany, nowe ustalenia, postanowienia, obietnice. Jednak ludzie rażeni piorunem rzadko wychodzą z tego bez szwanku. 

Kompetencja: Szczerość wobec siebie

To, w moim odczuciu, najważniejsza ze wszystkich, opisanych tu kompetencji, bo stanowi o najważniejszej, najdłuższej ze wszystkich relacji, relacji, o którą nie przychodzi nam na myśl świadomie dbać – relacji z samym sobą. Czy ja naprawdę chcę tego, czego dotyczy moja wizja, mój/nasz plan? W podejściu racjonalnym, którego nas nauczono pewne decyzje i działania wydają się oczywiste, słuszne, zgodne ze społecznymi oczekiwaniami, co do których otrzymaliśmy dawno temu instrukcję. Dlaczego więc robimy rzeczy, które „Idą nam jak krew z nosa”, mówimy, że nad czymś „ślęczymy”, „użeramy się”, „mordujemy”, a z tyłu głowy wciąż słyszymy „muszę” albo „powinienem”? Zwykle też dostrzegamy tylko dwa wyjścia („innej drogi nie ma”), trwamy w stanie, w którym nie do końca dobrze się czujemy, pojawiają się napięcia, złość, bóle głowy, problemy z układem trawiennym, nadwaga, choroby. Tak naprawdę żyjemy w konflikcie. To wewnętrzny konflikt między tym, czego JA chcę, a wszystkimi wyobrażonymi i wpojonymi ograniczeniami, które blokują świadomy dostęp do własnych potrzeb i pragnień. Jeśli nie zainteresujemy się sobą, własnym wnętrzem, tym, co skrywane pod cenzurą etykiety i instrukcji funkcjonowania, nie będziemy w stanie sprostać tej relacji i nigdy nie będziemy naprawdę szczęśliwi, bo nie będziemy świadomi tego, czym jest dla MNIE szczęście.