Co robię w kuchni

7 inspirujących zasad, którymi kieruję się w kuchni, by gotować smacznie, zdrowo i z pasją:

1. WYKLUCZAM PRODUKTY WYSOKOPRZETWORZONE

Prawdziwą wolność w kuchni odzyskałam z chwilą, kiedy pozbyłam się wszystkich produktów wysoko przetworzonych i nabiału. Zostałam z warzywami, owocami, zbożami, tłuszczami roślinnymi, orzechami, ziołami i przyprawami. Wszystkie te produkty są dla mnie jak paleta farb, z których można stworzyć najwspanialsze obrazy. Nigdy nie lubiłam kolorowanek – zabierają wolność tworzenia kształtów, zamykają w ramach, ograniczają wyobraźnię. Mając produkty w najprostszej formie nie tylko mogę zrobić z nich wszystko, ale przede wszystkim wiem co jem. Ponadto staram się jak mogę, żeby nie odgrzewać potraw – tracą wówczas sporo wartości odżywczych i mniej się nimi najadam.

2. RECYCLING JEDZENIA

Odkąd uporządkowałam rzeczy w mojej głowie i w moim życiu stosując metodę diet coachingu, odkryłam mojego Wewnętrznego Eksperta, który precyzyjnie informuje mnie kiedy jestem najedzona. Nie dojadam całej porcji, jeśli czuję się pełna. Nie wyrzucam też jedzenia. Moja kuchnia daje nieograniczone możliwości recyclingowe. Resztki sałatki miksuję na pastę kanapkową, a gdy ta mi się znudzi robię z niej burgery. Pieczone warzywa dziś są daniem głównym obiadu, a jutro zblendowane podaję jako dip do krakersów. Podsmażone warzywa, które podałam z ryżem jutro stają się farszem do naleśników. Często zaczynam robić obiad w poniedziałek, a kończę w niedzielę. Takie działania pozwalają zaoszczędzić czas i pracę, są nieustającym źródłem inspiracji i uwalniają od przejadania się. Wszystkie przepisy, które są elementem recyclingu jedzeniowego oznaczyłam tagiem. Korzystając z nich możesz wejść w jedzeniowy recycling.

3. NIE WYRZUCAM RESZTEK

Pamiętam czasy, kiedy w domu nie było nic do zjedzenia, a ja robiłam coś z tego niczego i były to najbardziej interesujące dania, jakie stworzyłam. Dziś stosuję tę zasadę kiedy podczas przygotowywania planowanych potraw odkrywam, że została mi sterta kolorowych obierek albo resztka marynaty (tak też odkryłam okarę).Momentalnie pojawia się pomysł na jakieś ekstrawaganckie danie czy przekąskę, które robi furorę wśród znajomych. Kiedyś moja mama kupiła miski z chleba, w których podaje się zupę. Nie były wydrążone i została cała miska miąższu. Wrzuciłam go do blendera razem z innymi składnikami i tak powstały najbardziej przypominające soczyste filety wege kotlety.

4. DBAM O TO, BY ZAWSZE MIEĆ ZAPLECZE

Świeże warzywa i owoce kupuję na bieżąco. Nie kupuję różnorodnych produktów, które trzeba szybko zjeść podczas jednych zakupów, decyduję się na jakiś motyw przewodni danego tygodnia. Jest grupa produktów, które zawsze mam w kuchni i na bieżąco uzupełniam, jeśli któryś się skończy. Oto one:

  • Tłuszcze: oliwa z oliwek, olej rzepakowy (ważne, by kupować TYLKO tłuszcze NIERAFINOWANE),
  • Przyprawy suszone: bazylia, oregano, curry, cynamon, zioła prowansalskie, zioła dalmatyńskie, pietruszka, papryka słodka, papryka ostra, sól, pieprz, czosnek granulowany, liść laurowy, kmin rzymski (kumin), goździki, tymianek etc.
  • Zioła: główki czosnku, coś świeżego (rozmaryn, bazylia, mięta, pokrzywa, pietruszka, koperek etc.)
  • Grupa „musli”: płatki owsiane, płatki jęczmienne, płatki kukurydziane, wiórki kokosowe, rodzynki, suszone owoce, orzechy arachidowe (fistaszki) niesolone, orzechy włoskie, orzechy inne, słonecznik, prawdziwe kakao etc.
  • Grupa zbożowa: kasza jaglana, kasza gryczana, kasza manna, kasza jęczmienna, pęczak, ryże, makarony, mąki (pszenna, żytnia etc.)
  • Strączki: fasola, groch/groszek, soja, soczewica, ciecierzyca etc. (w puszkach oraz suche do namaczania)
  • Inne: skrobia ziemniaczana, cukier, ocet jabłkowy, ocet balsamiczny, soda, proszek do pieczenia, bułka tarta, przecier lub koncentrat pomidorowy, kilka słoików z oliwkami, kaparami, suszonymi pomidorami etc.
  • Podstawowe warzywa z długim terminem: cebula, ziemniaki, marchewka, buraki etc.

5. KORZYSTAM Z NAGRZANEGO PIEKARNIKA

Kiedy przygotowuję potrawę, która wymaga długiego pieczenia w piekarniku zwykle robię coś „przy okazji”. Np. piekąc pasztet, który jem jako dodatek do pieczywa przez kilka dni, wkładam do piekarnika buraka z dodatkami w folii, który jest jednocześnie pomysłem na obiad. Dziś planuję upiec ziemniaki z burakami i zrobić pure, a dostrzegłam w moim koszyku na owoce 3 przejrzałe banany (stosuję je jako podstawowy zamiennik cukru i jaj przy pieczeniu ciasta). Za jednym zamachem zrobię więc obiad w piekarniku i deser.

6. LUBIĘ ZMYWAĆ!

Nawet bardzo. Zmywanie mnie odpręża, pozwala wrócić do „tu i teraz”, jest też czasem na oderwanie się od obowiązków i chwilą na refleksję. Poza tym nie znoszę naczyń w zlewie i kuchennego bałaganu. W trakcie gotowania sprzątam na bieżąco. Kiedy zamieszam coś łyżką od razu płuczę ją pod bieżącą wodą, kiedy czekam aż piekarnik się nagrzeje zmywam miskę, w której mieszałam składniki, po wrzuceniu pokrojonych warzyw do potrawy zanim odłożę deskę jest już czysta. Kiedy zjem i podnoszę swój talerz podstawiam go wprost pod strumień wody. Nie zostawiam przestrzeni między zbrudzeniem sztućca lub naczynia i jego umyciem – robię to od razu, do póki trzymam w ręce. To samo dotyczy ścierania blatów – zawsze mam pod ręką ręczniki papierowe i spray. Mam wrażenie, że wszystko samo się sprząta. Dzięki temu nawet w trakcie gotowania wieloetapowego mam w kuchni czysto, a przygotowanie posiłku nie wiąże się z wizją wielkiego sprzątania. Ponadto idąc takim systemem zmywanie nie zabiera w ogóle czasu!

7. JAK GOTUJĘ TO GOTUJĘ

Możesz kolorować wydrukowany obrazek oglądając telewizję albo rozmawiając przez telefon. Żeby namalować obraz potrzebna ci wolna przestrzeń, mikroklimat, koncentracja i wena – nie namalujesz nic, co ma „duszę”, jeśli nie połączysz się z obrazami w twojej głowie/sercu, które przelejesz na papier. Tak samo jest z gotowaniem. Żeby jedzenie miało „duszę”, było dla mnie smaczne, a sam proces gotowania stał się przygodą i sprawiał mi radość, muszę być w 100% uważna i oddać całą siebie czynnościom, które w danej chwili wykonuję. Kiedy rozmawiam z klientem podczas sesji diet coachingu jestem cała dla niego i nic innego nie jest ważne – to podstawowa kompetencja każdego coacha, bez niej nie ma ani coachingu ani terapii ani nawet prawdziwej rozmowy. Stosowanie tej umiejętności w kuchni sprawiło, że mimo, iż nigdy nie kosztuję potraw w trakcie ich przygotowania, zawsze wychodzą dokładnie takie w smaku, jakie sobie wymarzyłam.

  • Marta Karolina M.

    Zaskoczyłaś mnie tym sprzątaniem w trakcie gotowania 🙂 Mam dokladnie tak samo i tez mam obsesje na punkcie czystych blatów 😉 Czysta kuchnia to dla mnie podstawa do tego zeby czuc spokoj i wewnetrzna harmonie.
    Bardzo fajne porady 🙂