Koncepcja życia – metafora kartki

Koncepcja życia

Wyobraź sobie białą kartkę A4 i białą ścianę.
Ta kartka to Ty.
Jeśli zemniesz kartkę i ją pozginasz, a następnie prześwietlisz latarką, na ścianie pojawią się cienie i kształty.
To obraz twojego życia.
Wszystkie cienie i negatywności, jakie spotykają nas w życiu to projekcja stanu kartki na ścianę.

Im mniej zagięć na kartce – tym mniej cieni, a w życiu mniej negatywności.
Wyprostowana, gładka kartka bez zagięć to stan Oświecenia, stan zjednoczenia z Jaźnią, stan Absolutu.

Gładka kartka wtapia się w białą ścianę. Wiesz, że jest kartka i ściana, ale ty decydujesz, czy i kiedy chcesz być kartką, ścianą, czy jednym i drugim.

ZMIANY
Żeby zmienić cokolwiek w swoim życiu, pozbyć się  negatywności, „pecha”, chorób, rozwiązać mniejsze i większe problemy, trzeba zmienić kształt (stan) kartki, bo to, co cię spotyka jest jedynie projekcją tego stanu (cieniami na ścianie). Nie jesteś w stanie zmienić cieni, które rzuca kształt bez zmiany samego kształtu. Wysiłki skierowane na zewnątrz są daremne. Jeśli ulegniesz złudzeniu, że takie wysiłki przyniosły skutek – sprawdź, jak zmienił się stan kartki.

WDZIĘCZNOŚĆ
Negatywności i przykre zdarzenia wskazują bezpośrednio zgięcia kartki. Dopiero kiedy je dostrzeżesz, możesz wyprostować kartkę i usunąć cienie na ścianie, a tym samym zbliżyć się do stanu Absolutu i wiecznego szczęścia (gładka kartka). Każdy cień jest bezcenną wskazówką na drodze twojego rozwoju duchowego. Nie ma innego sposobu, by się doskonalić, jak poprzez dostrzeganie cieni i kierowanie uwagi na punkt, z którego padają. Kiedy to zrozumiesz wdzięczność pojawi się sama.

SŁOWO ODE MNIE
Koncepcja metafory kartki przyszła do mnie kilka dni temu i wydaje się w prosty sposób obrazować sens życia z poziomu wysokiej ogólności. Kontemplacja tej koncepcji doprowadziła mnie do głębokiego zrozumienia pewnych spraw i zmiany postrzegania. Jeśli po zapoznaniu się z nią pojawią się u Ciebie ciekawe wnioski, bardzo proszę, podziel się w komentarzu lub w prywatnej wiadomości.

Z miłością,
Dominika