Pielgrzym

Wąż Uroboros

Mądry Głosie, który przewodzisz mojemu życiu
Księgo Wiedzy, która jesteś zawsze na wyciągnięcie ręki
Nieskończona Inteligencjo, która kierujesz moimi stopami
Bezgraniczna Miłości, która wylewasz się poza granice ciał
przemieniając wszystko w siebie samą
Proszę, pozwól mi teraz i zawsze pamiętać
że jestem tu Pielgrzymem

Ścieżka przeżywania życia, którą codziennie wybieram, to płynięcie z prądem, poddanie się przepływowi, przyjmowanie darów, jakie przynosi TA chwila, oddanie kierownictwa Wyższej Mądrości i cieszenie się milionami cudów, których wówczas doświadczam. O tym, czy pozostaję na właściwym kursie informują mnie: uczucia lekkości i radości towarzyszące myślom, czynom i decyzjom; uczucia innych ludzi, którzy, jeśli pozostajemy w przepływie, również doświadczają tej lekkości i radości; synchroniczność zdarzeń zewnętrznych, które, kiedy jest przepływ, układają się w cudowny i niewytłumaczalny sposób dokładnie tak, jak tego w danym momencie potrzebuję. Będąc w tym przepływie wszystko jawi się jako doskonałe, magiczne, przynoszące Radość całemu Stworzeniu. Wartki Strumień Życia mknie niczym nie hamowany, najpiękniejszy, zaskakujący, pełen cudów, obfity i przepełniony Miłością. Jestem Strumieniem zawsze wtedy, kiedy bezgranicznie ufam. Kiedy tak samo z uśmiechem i wdzięcznością Witam, jak i Żegnam to, co przychodzi i odchodzi.  Kiedy rozpoznaję silne pragnienia ego, w których upatruje ono pozornego zaspokojenia i dzięki temu rozpoznaniu puszczam je w atmosferze Miłości, a nie Żalu. Tylko wtedy naprawdę jestem Pielgrzymem.

Przepływ Życia to niekończący się cykl Narodzin i Śmierci.
To wąż Uroboros, który wciąż pożera własny ogon.
To przeistaczanie się i stawanie się w każdej chwili.
To ciągła Świadomość jedynej pewnej rzeczy, jaką jest zmiana.
Prawdziwe Bycie jest Strumieniem, Dynamiką, Przepływem.
TERAZ nic nie jest takie samo, jak chwilę temu.
Ty też TERAZ jesteś odmieniony, zgodny z wyborem, jakiego dokonujesz na TĘ CHWILĘ.

Gdy tylko uświadomisz sobie w spokojnym sercu, że nigdy nie spotkasz tego, co było, otworzy się przed Tobą brama cudów do Nowego, Szerszego, Wznioślejszego i doskonale odpowiadającego temu, czego życzy sobie Twoje czyste Serce.

Nawet mając tę świadomość, nie unikniesz idealnie zaprojektowanych pułapek, których celem jest zatrzymanie Ciebie w podróży Żywego Życia. Czytając książki autobiograficzne wielkich mistrzów duchowych, przypowieści o wędrowcach, czy oglądając filmy „drogi”, wielokrotnie doświadczałam niezrozumienia i uczucia żalu, kiedy któryś z bohaterów decydował się opuścić jakieś miejsce, w którym było mu bardzo dobrze, które zdawało się być rajem na ziemi, w którym spotykał swe bratnie dusze albo wielką miłość, po to, by wyruszyć w dalszą drogę. Myślałam wówczas: to potworne – zostawiać za sobą TAKIE uczucia, rezygnować z czegoś, co może się już nigdy nie powtórzyć. Co mogłoby mieć większą wartość? Po co odchodzić, jeśli tam jest tak dobrze? A potem z wypiekami na policzkach i ze łzami wzruszenia obserwowałam dalszą Podróż, która obfitowała w rzeczy tak niezwykłe, tak piękne, tak transcendentne i bezcenne, że to, co było wcześniej zdawało się pochodzić z innego wymiaru życia.

I podziwiałam tych bohaterów, że tak potrafią. Że mają w sobie taką Moc, by się nie zatrzymywać, że puszczają te piękne i kuszące obrazy zanim zaczną widzieć ich karykatury. Bo każdy z nich wiedział, że nie ma nic stałego i nawet najtrwalsza budowla, najpiękniejszy obraz, najsilniejsze uczucie miłości do wybranej osoby, będzie się zmieniać, aż w końcu przeminie. Takie jest uniwersalne prawo na ziemi i nawet najpotężniejszy umysł, ciało i duch nie są w stanie go podważyć.

Więc kiedy poczujesz, że wszystko pięknie płynie, a potem spotkasz na swej zewnętrznej drodze wielkie szczęście i ziszczenie marzeń i obietnicę spokoju, stateczności i zapałasz wielką miłością do, i będziesz bliski, by ulec złudzeniu, że TAK JUŻ BĘDZIE ZAWSZE, pamiętaj, że jesteś tu Pielgrzymem i to będzie Ci obwieszczał Wszechświat na każdym kolejnym kroku. Możesz oczywiście zdecydować, że zostajesz w tym miejscu, że nie idziesz ani kroku dalej. I tak Twoja niesamowita historia się urywa, a Ty walczysz z coraz silniejszymi podmuchami wiatru, czasem przez resztę życia. Wytrwałość, upór, brak uważności i ucieczka od Chwili Obecnej będą wówczas nieocenionymi narzędziami radzenia sobie z Rzeczywistością.

Ten ostatni w roku 2017, a moim Roku Cudów, tekst, w dużej mierze prezentuje moje indywidualne wybory i ich konsekwencje w postaci opisanych wyżej rozpoznań. Jednocześnie jestem świadoma tego, że możliwych do wyboru dróg jest tyle, ile Istot obdarzonych Świadomością. Być może ten tekst będzie dla Ciebie inspiracją, ale może poczujesz wewnętrzny sprzeciw, bo tym, co Cię teraz napędza w życiu jest Siła i Opór, nie Poddanie. Jakkolwiek postrzegasz, pamiętaj, że decydujesz w każdej Chwili o tym, kim jesteś i to dzięki tej przenikającej wszystko nietrwałości możesz natychmiast pozbyć się wszystkiego, co Cię przygniata (w czym nie ma lekkości i radości), a wybrać to, co na ten moment czyni Twoje serce Rajskim Ogrodem.

PS. A rok 2018 objawił mi się jako Rok Miłości.

Kocham Cię