Toksyczni ludzie, toksyczne relacje

wampiry emocjonalne

„Żadna prawda nie obowiązuje uniwersalnie. To, co jest prawdziwe na pewnym etapie rozwoju, na drugim przestaje być prawdą.”    – C.G. Jung

Słyszałeś o toksycznych ludziach, wampirach energetycznych lub emocjonalnych? Sporo publikacji krąży na ten temat, trafiłam nawet na wywiad z ekspertką od takich spraw w telewizyjnym programie śniadaniowym. Dla celów tego, o czym jest niniejszy artykuł, pozwolę sobie zacytować opis rzeczy, który pojawił się jakiś czas temu na Facebooku i zyskał bezwarunkową aprobatę oraz został udostępniony 90 razy (pisownia oryginalna):

„Osoby, określane jako wampiry emocjonalne żyją zatem w przekonaniu o tym, że ich potrzeby są ważniejsze niż potrzeby otoczenia wampiry często nie są świadome swojego niszczącego wpływu, jaki wywierają na otoczenie.
Wampiry emocjonalne nie żywią się krwią, ale energią i emocjami innych ludzi. Nie jest też łatwo je rozpoznać, gdyż skutecznie potrafią zawładnąć naszym umysłem, powodując że stajemy się uwikłani w relacje z nimi i coraz słabsi psychicznie. Są to chodzące czarne dziury które pochłaniają całą pozytywną energię mają tylko oczekiwania natomiast nie dają nic od siebie.
Często czujemy się osłabieni zmęczeni nawet gdy mamy wspaniały nastrój to po spotkaniu z taką osobą tracimy pozytywną energię odczuwamy smutek…
Cechy wampira
1 Nieustannie porównuje się z innymi, szukając ich wad, które mają udowodnić jego wyższość.
2 Odgrywa rolę ofiary i odmawia wzięcia jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoją sytuację.
3 Taki człowiek będzie jawnie i agresywnie ingerował we wszystko, co robisz.
4 Wampir Sadysta czerpie energię ze stopniowego podkopywania poczucia Twojej wartości
Wspólną cechą wszystkich wampirów emocjonalnych jest bardzo niskie poczucie własnej wartości…Pierwszym sygnałem dla Ciebie może być to, że czujesz zmęczenie, spadek energii, ból głowy lub zwykły smutek w wyniku przebywania z taką osobą. Być może dzieje się tak od lat, a Ty nie umiesz dostrzec emocjonalnego wampira w bliskim Ci człowieku.”

A teraz ręka w górę, kto pomyślał: „Wow! Coś w tym jest. Znam takie osoby.”

Jeśli, drogi Czytelniku, często odwiedzasz mojego bloga, prawdopodobnie będziesz wiedział, że w moim oglądzie świata nie mogłyby istnieć wampiry energetyczne czy emocjonalne, choć nie zaprzeczam, że do pewnych poziomów świadomości są one postaciami z krwi i kości, a osoby tam się znajdujące są w posiadaniu teczki z dowodami na ich istnienie.

Tak naprawdę wybór czy chcesz żyć w świecie pełnym wampirów, czy w wolnym od wszelkich demonicznych przejawów z zewnątrz, które odbierają Ci kontrolę i moc sprawczą, należy do Ciebie.

DLACZEGO WAMPIRY ENERGETYCZNE NIE ISTNIEJĄ?
  1. Po pierwsze, czy zwróciłeś uwagę na to, o czym jest cytowany tekst (i inne, traktujące o takich wampirach)? Gdzie stawia Ciebie i co o Tobie zakłada?

Cała ta teoria stawia Ciebie w roli OFIARY, bezsilnej, bez mocy sprawczej, niezdolnej do jakiejkolwiek obrony i wpływu na sytuację. Całe działanie, jakie możesz teraz świadomie podjąć to UCIECZKA. Ale czy ona Cię wyzwoli?

  1. Odpowiedź brzmi NIE i już mówię dlaczego. Wyobraź sobie siebie jako centralny punkt otoczony bańką. To Twoja strefa, w której czujesz się dobrze, Twoje granice. Powiedzmy, że pewnego dnia pojawia się w Twoim życiu osoba, która napiera na Twoją bańkę. Tam, gdzie bańka jest mocna, nic się nie dzieje. Jednak w pewnym momencie trafia na jej słaby punkt i… buch, bańki w tym miejscu brak, za to właśnie dotknęła Cię do żywego. Jeśli teraz uciekniesz, Twoja bańka nadal pozostanie osłabiona, nieszczelna w tym, konkretnym miejscu i wszystko, co będzie się chciało przedostać i dotknąć cię do żywego, prędzej czy później odnajdzie ten słaby punkt. Jedyny sposób, żeby tego uniknąć teraz i w przyszłości, to naprawić bańkę. Warto zapamiętać, że nie można zmienić części nie zmieniając całości, dlatego, kiedy zdecydujesz się na odbudowanie bańki, pociągnie to za sobą więcej doniosłych, pozytywnych zmian, będących konsekwencją rozwoju świadomości, którego właśnie doświadczyłeś.
  1. Kolejna rzecz dotyczy tego, dlaczego tak łatwo przyszło Ci przyjęcie teorii o wampirach energetycznych i emocjonalnych. Jest to wyjątkowo chwytliwe wytłumaczenie, bo pozwala „zrzucać” WINĘ na zewnątrz, oceniać, oskarżać, pozycjonować i obarczać, uchylać się od odpowiedzialności, podtrzymywać dualizm projektowany przez ego. Nie było nic złego w Twoim sposobie myślenia. Ono jest naturalne na pewnych poziomach świadomości, które, dzięki temu i innym, budzącym świadomość artykułom, będziesz w stanie przekroczyć. Oczywiście wybór należy do Ciebie.
  1. I po czwarte, przyjrzyjmy się korzyściom, jakie ze sobą niosą wszyscy Ci toksyczni ludzie, których spotykamy, toksyczne relacje, w których trwamy (czasem przez dużą część swojego życia)… Kiedy zamienimy jedno z podstawowych pytań egzystencjalnych „dlaczego?” (dlaczego mnie to spotkało?) na bardziej sensowne i perspektywiczne pytanie „po co?”, odkryjemy, że celem tych lekcji (proponuję Ci, żebyś wszystkie przejawy wampiryzmu traktował jako super okazje do uzyskania cennej wiedzy o sobie i o tym, czego Ci trzeba, by się doskonalić) jest ukazanie Ci słabych punktów w Twojej bańce, których nie byłeś świadomy, a dzięki temu masz wszystko, co potrzebne (informacje, intencja), żeby nazajutrz być szczęśliwszym, mocniejszym i pełniejszym człowiekiem.
Co wybierasz?

  • Super tekst. Aczkolwiek należy pamiętać, że niekiedy ucieczka to jedyne słuszne i właściwe rozwiązanie, ponieważ relacja może być do tego stopnia toksyczna, że tkwiąc w niej, nie jesteśmy w stanie nic zmienić, nic naprawić.

    • Zgadzam się, Joasiu, że dopiero odsunięcie się umożliwia obserwację. W każdej sytuacji.

  • Rafał

    Nie do końca zgodzę się z tym, że człowiek świadomy i rozwinięty posiada bańkę bez dziur. Najczęściej dziurą w takiej bańce świadomego i rozwiniętego człowieka jest empatia i współczucie – cechy które są nieodłączne od rozwiniętej duszy a jednocześnie powodują, że wampir to wykorzystuje – jedynym sposobem na normalność jest odcięcie się i zerwanie relacji. Podsumowując: nieprawda że człowiek może rozwinąć się do tego poziomu, żeby bańka była bez słabych punktów, bo tymi punktami słabymi dla wampira zawsze będą nieodłączne od świadomego i rozwiniętego człowieka: empatia i współczucie. Wampiry istnieją i żerują właśnie na najbardziej rozwiniętych duszach. Pozdrawiam.

    • Rafale, bańka nie jest bytem stałym. Jest dynamiczna, jest ciągłym stawaniem się. Jak i człowiek w procesie rozwoju. Patrząc z tej perspektywy świadomy rozwój to ciągła uważność na własną bańkę 🙂

  • Sergiusz

    Tzw wampiry energetyczne istnieją i potrafią bardzo zaszkodzić, niekoniecznie z premedytacją.Trzeba o tym wiedzieć i umieć zachować się wobec takich osób. Takie działanie świadczy o naszej sile i zdolności do zmian. Tzw wampiry to często nieszczęśliwi ludzie i umiejętne postępowanie z nimi może im w jakiś sposób pomóc, Wówczas stajemy się pomocnikami, nie ofiarami. A to oczywiście rozwija i pomaga nam samym. Natomiast „wampiry” bardzo silne i niereformowalne należy omijać szerokim łukiem, bo takie nie przepuszczą żadnej okazji, zeby się doładować naszym kosztem. Taka jest prawda,.