Teraz

Bycie tu i teraz
Taka refleksja z wczoraj: Kluczem do bycia jak koń jest wejście w koński czas porzucenie czasu.

Być jak koń to nie znaczy być człowiekiem, który zna się na koniach.
Bycie to nie umiejętność posługiwania się językiem gestów, którego uczą szkoły naturalne.
To stanie się całkowitą jednością, jednym organizmem, byciem bez dzielenia na dwoje.

Jak ławica ryb synchronicznie zmieniająca kierunek, jak klucz ptaków, jak duch stada, który jest obecny w każdym, pojedynczym osobniku.

Ty i koń stajecie się jednym poza czasem, w TERAZ.

Po raz pierwszy doświadczyłam tego kiedy porzuciłam swój czas z immanentnymi mu: ograniczeniem, tempem, przyzwoitością, niecierpliwością (która jest pierwotną przyczyną gniewu), przyszłością. Odrzuciłam też przeszłość: wszelką ocenę, wszystkie punkty odniesienia, niewiarę w siebie i uprzedzenia, zdanie jakie mam na swój temat.

Pozwoliłam sobie tylko być i odczuwać. Wtedy pojawiła się uważność i koncentracja tak silna, że każda komórka mojego ciała wibrowała. W odpowiedzi na te wibracje poczułam zestrojenie z wibracjami, jakie wysyłał koń z drugiego końca pastwiska. Byłam tym, czego doświadczałam i nie było tam nic więcej, bo wszystko, co było, było.

Pozwoliłam mojemu ciału przyjąć idealną dla niego pozycję. Czasem do mojej świadomości docierał oddech. Nie było wielu myśli, zastąpiła je wszechogarniająca koncentracja. Tym wibrującym kanałem komunikacyjnym przesłałam intencję. Koń zaczął skubać trawę, ale pozostawaliśmy w kontakcie. Coraz bliżej i bliżej. Stanął tuż koło mnie. Wyciągnęłam rękę na znak mojej woli fizycznego kontaktu. Przybliżył się łopatką, ale nie przyjął zaproszenia. Czekałam cierpliwie. W końcu niepewnie ledwo musnął chrapami moją dłoń. Bardzo delikatnie dotknęłam opuszkami palców jego szyi. Do mojej świadomości dotarło panujące napięcie. Spuściłam je wraz z głębokim wydechem. Koń zrobił to samo. W przerzedzonej atmosferze staliśmy się sobie bliżsi. Teraz dotyk sprawiał nam obojgu przyjemność. Poczułam, że TERAZ to najważniejsza i najbardziej doniosła chwila.